Gorące tematy: Ruch Oporu 2020 Antypartia Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
167 postów 30697 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Ulica i zagranica?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Kasta” wystąpiła z donosem do OBWE ws. wyborów. Reakcją jest postępowanie wyjaśniające i histeria sędziów.

 Kolejna ustawka „kasty” sędziowskiej i jej żałosny finał przed rzecznikiem dyscyplinarnym. Mowa o osobliwej akcji sędziów z Piotrkowa Trybunalskiego, którzy pod koniec kwietnia przesłali do OBWE pismo, w którym podważali konstytucyjność wyborów planowanych wtedy na 10 maja. Nieuprawnioną i polityczną akcję „kasty” chce ocenić Rzecznik Dyscyplinarny przy Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Efekt? Histeria i brednie o łamaniu wolności słowa. Rzecznik dyscyplinarny słusznie uznała, że inicjatywa sędziów może potencjalnie naruszać art. 178 ust 3 konstytucji, który zabrania sędziom angażowania się w politykę.

Sędziowie oponują

Oponujemy przeciwko uznaniu, że „wystąpienie w piśmie do Ambasadora” OBWE w Europie jest naruszeniem przez sędziów zakazu wynikającego z art. 178 ust 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Sędziowie, którzy podpisali powyższe pismo kierowali się tylko troską o Rzeczpospolitą i w żadnym wypadku ich działanie nie powinno być ocenione jako nie dające się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. W piśmie tym, sędziowie wyrazili swoje obawy, co do zagrożenia powszechności wyborów i tajności głosowania w uchwalonej przez Sejm ustawie z dnia 6 kwietnia 2020 r. oraz zwrócili się z apelem o wsparcie, dialog i wnikliwe monitorowanie przebiegu trwającego procesu wyborczego oraz prawodawczego

– czytamy w Uchwale Zebrania Członków Oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w Piotrkowie Trybunalskim.

Uchwała SN

Sędziowie sprytnie podpierają się przy tym opinią SN w sprawie majowych wyborów. Szkopuł w tym, że opinia powstała na zamówienie Senatu, którym kieruje Tomasz Grodzki z Koalicji Obywatelskiej, a w momencie powstawania opinii, Sądem Najwyższym kierowała prof. Małgorzata Gersdorf, która nie kryła swojej niechęci wobec rządu zjednoczonej Prawicy i brała udział w antyrządowych protestach.           https://wpolityce.pl/polityka/505088-efekt-donosu-kasty-do-obwe-ws-wyborow-jest-postepowanie                                                                                                                                             Ps...Wymienić cały skład sądu! Natychmiast! Na nowych sędziów! Ta banda prokuratorsko*sędziowsko*adwokacka to wrzód na zdrowym ciele Narodu. A wrzody się wycina a miesce po nich wypala. Konieczna jest także reforma szkolnictwa wyższego. Kto szkolił tych prawników zrzeszonych w żydokomuszych organizacjach * żydokomuchy. Nie potrafią się zorganizować i przypilnować wyborów. Wzór mają „obywatelska kontrola wyborów”. Prości ludzie skrzyknęli się i przypilnowali bandę Tuska. A teraz niby inteligencja i nie wiedzą co zrobić. Kiedyś wzywali Stalina i sekretarzy CCCP, a teraz Komisarzy UE. Tak nie może być. Trzeba wyszkolić młodych sędziów, a tych wysłać na przykład za Michnikiem do królestwa Szwecji lub za Don, skąd pochodzą. .Kasta i jej pomiot w trzecim pokoleniu to Desant Stalina. PiS jest za miękki. Jeśli teraz nie wykorzysta pretekstu i nie rozprawi się definitywnie z kastą i jej pomiotem tak skutecznie, że pozostanie po niej tylko smród, to niech w przyszłości nie liczy na mój głos. ODWAGI i do roboty PiS!  W USA, Anglii, Niemczech, Francji, Austrii, nie istnieje coś takiego jak immunitet sędziowski i stan spoczynku. W związku z tym proponuję zacząć naprawę systemu od pozbawienia ich tego przywileju i zagonienie do normalnej pracy. Przypominam, że Konstytucja RP Art. 178. pkt. 3 Sędzia nie może należeć do partii…związku zawodowego, ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Tą tzw. kastę to należy kastrować (bez znieczulenia), żeby to się nie mnożyło. A potem kopa w dupę i won ich do ruskich. Stamtąd pochodzą, więc właśnie won! Mogą przy okazji zabrać  ubeckoesbecki pomiot żyda Trzaskowskiego. Czy można kwestionować wyroki tych sędziów kierując się „dobrem Rzeczypospolitej”? To zdrada kraju sabotaż wyborów zorganizowany za pomocą takich ciał jak NRA, Korporacje zamieszane w Amber Gold, oraz Związek Miast Polskich i Organizacje STołkowe - gdzie nikomu o prawicowych poglądach niech nie śni się, że się odezwie ponieważ zostanie zmobingowany i zmuszony do odejścia z pracy. NIKT z prawicy tego nie PIĘTNUJE, słabo są bronione interesy PRZEŚLADOWANYCH I WYSZYDZANYCH CHRZEŚCIJAN a OFIARY robi się z ŻYDOKOMUNISTÓW - CIOSEK, WIOSNA< HIACYNT - którzy Kolaborowali ze wszystkimi. Islamski Marokańczyk z pedofilskiej Belgii i POlski sędzia, tak bardzo pragnący oddać czteroletnią dziewczynkę, obcemu facetowi, którego na oczy nie widziała. Pedobiznes działa!

 

 

 
 
 

           

KOMENTARZE

  • Sąd chciał odebrać 4-latkę i wydać do Belgii. Czynności wstrzymano dzięki szybkiej reakcji
    Kurator sądu w Radomiu odstąpił dziś od czynności odebrania babci 4-letniej dziewczynki, do której prawa belgijski sąd przyznał ojcu, Belgowi pochodzącemu z Maroka. Dziecko miało być odebrane na podstawie postanowienia radomskiego sądu, który wydał je w drodze pomocy prawnej, udzielonej sądowi w Katowicach. "Dobro dziecka jest najważniejsze" napisał wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.
    Rodzice 4-latki poznali się w Belgii. Matka pracowała tam jako lekarz okulista, podobnie jak jej partner. Z relacji bliskich wynika, że kobieta uciekła od niego do Polski, bo mężczyzna używał wobec niej przemocy. W listopadzie ubiegłego roku kobieta zmarła, a dziewczynka trafiła pod opiekę babci. O pozbawieniu matki władzy rodzicielskiej sąd w Brukseli zdecydował na dzień przed jej śmiercią, dając ojcu wyłączne prawo do opieki nad córeczką.

    Mężczyzna próbował odebrać dziecko. Wówczas siostrzenica zmarłej matki złożyła w sądzie w Warszawie wniosek o ustanowienie jej jako rodziny zastępczej.

    - Nim rozstrzygnięcie warszawskiego sądu się uprawomocniło, sąd w Katowicach wydał postanowienie o odebraniu dziecka i o odesłaniu go do ojca do Belgii, nie patrząc na to, jaką traumę może przeżyć dziecko
    mówiła dziś babcia dziewczynki Wanda Romaniuk, znana okulistka, profesor medycyny.

    Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik poinformował wczoraj, że zdecydował o wystąpieniu do Sądu Okręgowego w Katowicach o wszczęcie nadzoru administracyjnego nad sprawą przymusowego odebrania 4-latki i oddania jej ojcu w Belgii. Z kolei dziś napisał, że resort sprawiedliwości jest gotowy zorganizować pilne mediacje z udziałem ojca i krewnych dziecka. "Dobro dziecka jest najważniejsze" - dodał. O sprawie poinformował też Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. Dziewczynka wychowuje się w Polsce i nie zna ojca. Kocha babcię i cierpi po śmierci mamy wskazywał na okoliczności sprawy, pisząc, że "powstrzymał wydanie 4-latki Belgowi pochodzącemu z Maroka".

    https://niezalezna.pl/335622-sad-chcial-odebrac-4-latke-i-wydac-do-belgii-czynnosci-wstrzymano-dzieki-szybkiej-reakcji

    Ps....A w sprawach których nie interweniuje pan Minister Wojcik żydolewacka, pedalska kasta robi co chce, Polacy otrząśnijcie się i gonić żydolewactwo. Sędziowie, którzy wydają takie orzeczenia powinny być wywaleni dyscyplinarnie z zawodu! To nie są Polacy, to żydokomunistyczne ścierwa! Pamiętajcie niemiecki ''Kentler Project ''... Jaki "Belg pochodzący z Maroka"? Jak z Maroka, to śmierdzący arabus i kropka. Polka, nawet lekarka, jest tak głupia, że puszcza się z byle śmierdzącym czarnuchem a potem płacz i zgrzytanie zębów. Nawet w tzw dobrych domach zdarzają się patologie, związki z czarnym bydłem. Nauczka dla innych kobiet szukających wrażeń z kolorowymi. Dotąd tatusiek nie interesował się córką! Nie obchodziła go bo wiedział, że mama będzie walczyła o to by krzywdy jej nie zrobił. Teraz nagle zainteresował się nią? Ona jest śliczna i młodziusieńka i to jest lux dziewczynka dla pedofilów w Belgi czy Niemczech! Panie ministrze Ziobro błagamy o szczególną opiekę nad tą dziewczynką i jej rodziną. Ona nie zniesie takich zmian w młodziutkim swoim życiu, to za dużo dla młodziutkiej psychiki dziecka. Dziewczynka od maleńkości wychowywała się z mamą, babcią, z rodziną którą zna i czuje się bezpieczna! Gdzie było prawo belgijskie gdy mama dziecka szukała pomocy gdy w domu ich była przemoc okrutna! Uciekła bo tam nie znalazła pomocy a dziecko musiałoby żyć z widokiem okrutnych scen przemocy. Nacja tatuśka ma za nic potrzeby kobiet, matek i córek dla tej nacji są tylko narzędziem do pokazywania im kto jest władcą i panem ich życia. Trzeba być wyjątkowym skurwysynem by oddać dziecko tatuśkowi ! Ma matka i córka i najbliższa rodzina czyli babcia NASZE polskie prawo i g...powinno to sądy obchodzić ,że tatusiek ma w Belgi swoje prawo jego prawo do kobiet jest porażające. Nie wyobrażam sobie wyrwania jej z tej rodziny w łapy ojca bo widać, że mu nie chodzi o nią jako o córkę tylko o sam fakt EGO i hucpy i pobieranie socjalu na dziecko.. Na miejscu kobiet wychowujących małą nie ryzykowałabym spotkań z tatuśkiem bez ochrony odważnych, bo tak czy siak dziecko porwie. Zorganizujemy protesty w obronie tej małej i rodziny, która sercem się nią opiekuje! Za kilka lat osiągając choćby 15-16 lat może zadecydować z kim chciałaby spędzić dalsze życie. Osobiście wolałabym by nie opiekował się nią nawet jeden dzień ten tatuś od siedmiu boleści. Jest to historia nie łatwa ale mamy nadzieję, że sędzia nie odda dziecka i nie wydali z Polski. Sądy w Polsce grabią sobie z wydawaniem wyroków niesprawiedliwych i trwa ta anarchia za długo.
  • Prokuratura potwierdza: Będzie nowe śledztwo w sprawie Zatoki Sztuki. To efekt filmu Latkowskiego
    Będzie nowe śledztwo dotyczące seksualnego wykorzystywania małoletnich w sopockim klubie "Zatoka Sztuki” i niewyjaśnionych dotąd wątków tej sprawy - poinformowała dziś Prokuratura Krajowa. Śledztwo poprowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Decyzja o wszczęciu tego postępowania jest konsekwencją pracy zespołu prokuratorów Prokuratury Krajowej, którzy przeanalizowali zdarzenia przedstawione w filmie Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało". Chodzi o wyemitowany w maju w TVP film Latkowskiego, w którym opisano kulisy przestępstw Krystiana W., ps. Krystek, działającego w Trójmieście. Mężczyzna był określany przez media mianem "łowcy nastolatek". Latkowski przywołał zeznania dziewcząt, które opisywały gwałty i molestowanie. Jak przekazała prokuratura zespół prokuratorów z Prokuratury Krajowej sprawdził przebieg oraz prawidłowość postępowań karnych dotyczących okoliczności przedstawionych w filmie i ustalił, że niektóre wątki nigdy nie były przedmiotem śledztw. Koniecznym stało się więc przeprowadzenie odrębnego postępowania przygotowawczego dotyczącego "Zatoki sztuki" podkreśla prokuratura. Prokuratura Krajowa przypomniała też, że zdarzenia przedstawione w filmie Latkowskiego, do których dochodziło od 2007 roku, były przedmiotem kilku postępowań latach 2010-2014, ale zostały one umorzone z powodu niewykrycia sprawcy albo jak stwierdzano wobec braku znamion czynu zabronionego. Prokuratura podkreśliła, że do intensyfikacji działań doszło na polecenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro po reformie prokuratury w 2016 roku. Do sądu trafiła m.in. prowadzona od 2015 roku sprawa Krystiana W. i Marcina T., oskarżonych o popełnienie przestępstw związanych z wykorzystaniem seksualnym nieletnich.

    https://niezalezna.pl/335606-prokuratura-potwierdza-bedzie-nowe-sledztwo-w-sprawie-zatoki-sztuki-to-efekt-filmu-latkowskiego

    Ps....Jak śledztwo będzie uczciwe to może być baaaardzo ciekawie. Nowe? A co ze "Starym"- kto je prowadził personalnie i z jakim efektem? Prokuratura to następny organ po "Kaście" wymagający deratyzacji czyli odszczurzania! Ile jeszcze lat będziemy czekać na przesłuchanie Kwaśniewskich i gdzie zniknęła ta "wojskowa" od Smoleńska prok Szelągiem? Finał z Zatoką jest przewidywalny. Cwelebryci czyli margines moralny będzie "ofiarą" a ci co nagrywali i Latkowski "oskarżonymi" ! Dowód - patrz Taśmy Chamów u Sowy -winni kelnerzy! Jeżeli prokurator generalny powołuje specjalny zespół do zbadania sprawy, którą wcześniej zajmowali się inni prokuratorzy, to oznacza, że ci prokuratorzy działali nieprawidłowo i powinni ponieść odpowiednie konsekwencje. Podejmowanie jednostkowych spraw przez Prokuratora Generalnego świadczy o słabości prokuratury w terenie. Przyczyny tej słabości to zupełnie oddzielny temat. Oczyścić Trójmiasto z Układu Mafijnego Swądów i reszty kasty. W pierwszej kolejności należy postawić zarzuty prezydentowi Sopotu, za to że nic nie zrobił i tolerował ten burdel. Z Domu Dziecka w Sopocie były regularne dostawy. A Karnowski nagle sobie przypomniał? W Sopocie prezydent ogłosił "czas smuty"! No to zacznie się skrzek cwelebrytów pedofili, zobaczymy gdzie będą skrzeczeć najgłośniej! Czasy PRL odbiły się na naszym poczuciu sprawiedliwości. W czasach PRLu istniało przekonanie, że są nietykalni i ci, których dotyczył KK. Teraz to dalej pokutuje. Najlepszym przykładem jest obrona tego znanego reżysera przez naszych polityków, którzy wypisywali idiotyczne listy do US sugerując, że do takich ludzi jak on powinno się stosować "inaczej" kodeks karny. Dlatego widzę tę sprawiedliwość w Zatoce "Sztuki" podobnie. Chciałbym zobaczyć i doczekać kiedy jakiś cwelebryta dostanie i odsiedzi swój wyrok. Niewidzialne, Tajemne, „środowisko”” w cudowny sposób wyprzedzili sprawę, kierując zainteresowanie społeczeństwa w środowisko w którym problem dotyczy zaledwie 0,001%. Oczywiście kiedykolwiek jest możliwe i wszelkimi możliwymi środkami (nie wiemy jakiego pochodzenia?) uderzając w kościół. Każda osoba która tylko przyczyniła się do tego procederu lub zamykała „oczy”, to jak załapano Azję Tuchajbeja, przewiązano 4 konie i padła komenda cyt. „równo, a ino powoli.
  • @kula Lis 69 12:26:05
    Marokańczyk już pewnie znalazł męża dla 4 letniej córki i wzbogaciłby się o kilkanaście kóz.
  • @kula Lis 69 12:44:55
    UJAWNIAMY: nie tylko zgłoszenie od matki 14-letniej Anaid zostało zamiecione pod dywan. 28 maja 2015 r. do ówczesnego Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka wpłynęło zgłoszenie informujące o podejrzeniu gwałtu na małoletniej przebywającej w domu dziecka. Autorem zgłoszenia była matka 14-letniej Anaid, dziewczynki, która popełniła samobójstwo. Sprawa - która potem zrobiła się głośna, bo dziewczynka przed śmiercią spotkała się z Krystianem W. z Trójmiasta, nazwanym przez media „Łowcą nastolatek” - została już w lipcu 2015 r. zamknięta. Okazuje się, że oprócz zgłoszenia matki 14-letniej Anaid w archiwach Biura RPD odnaleziono również inne sprawy dotyczące podejrzenia wykorzystania seksualnego dzieci, które zostały zamknięte bez rzetelnego sprawdzenia wszystkich okoliczności w zakresie sytuacji rodzinnej, wychowawczej, edukacyjnej czy socjalnej pokrzywdzonych dzieci. W Biurze Rzecznika Praw Dziecka od 2018 roku przeprowadzane są audyt i rozmaite kontrole. Zarówno audyt, jak i kontrole NIK, a także wewnętrzne kontrole i analizy akt wykazały liczne nieprawidłowości dotyczące szerokiego zakresu spraw, od finansowych, przez administracyjne i kadrowe, po prawne. W wyniku tych działań ustalono, że osobami odpowiadającymi za nieprawidłowości były m.in. poprzednia Dyrektor Biura Rzecznika Praw Dziecka Małgorzata Niewiadomska-Gambrych i były Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak informuje obecne kierownictwo Biura Rzecznika Praw Dziecka. Najbardziej szokujące są zaniedbania ws. zgłoszeń dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci. Rzecznik Praw Dziecka, zgodnie z przepisami, musi analizować każde zgłoszenie mogące wiązać się z poważną krzywdą wyrządzoną dzieciom i to niezależnie od organów ścigania, które zajmują się jedynie aspektem prawnokarnym wobec ewentualnego sprawcy przestępstwa. Tymczasem 28 maja 2015 r. do Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka wpłynęło zgłoszenie informujące o podejrzeniu gwałtu na małoletniej przebywającej w domu dziecka. Autorem zgłoszenia była matka 14-letniej Anaid, dziewczynki, która popełniła samobójstwo. Sprawa ta była głośna, bo samobójstwo mogło być następstwem gwałtu, którego sprawcą mógł być Krystian W. nazwany przez media „Łowcą nastolatek”. Śledztwo w tej sprawie trwa. Krystian W. został już oskarżony o kilkadziesiąt innych przestępstw, w większości o charakterze seksualnym. Ponadto do biura wpłynęły niepokojące informacje dotyczące zaniedbań policji w sytuacji ujawnionego zagrożenia dla małoletnich ze szkoły i placówki opiekuńczo-wychowawczej. Matka małoletniej pokrzywdzonej została poinformowana o podjęciu sprawy pismami z 29 maja 2015 r i 13 lipca 2015 r. Sprawa została w Biurze Rzecznika Praw Dziecka zakończona 22 lipca 2017 r. po wpisie Dyrektor Biura Małgorzaty Niewiadomskiej-Gambrych: „Zgoda na zakończenie Krystian, proszę zakończ bez zwrotu dokumentów”, ale zgłaszająca matka dziewczynki... nie została o tym poinformowana. Odnosząc się do tej sytuacji, obecny Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak użył niedawno na konferencji prasowej sformułowania "sprawa zamieciona pod dywan". I - jak wynika z kontroli w Biurze RPD - było to uzasadnione. Okazuje się bowiem, że oprócz zgłoszenia matki 14-letniej Anaid w archiwach Biura Rzecznika Praw Dziecka odnaleziono również inne sprawy dotyczące podejrzenia wykorzystania seksualnego dzieci, które zostały zamknięte bez rzetelnego sprawdzenia wszystkich okoliczności w zakresie sytuacji rodzinnej, wychowawczej, edukacyjnej czy socjalnej pokrzywdzonych dzieci. Okoliczności tych prokuratura w postępowaniu karnym nie bada, ale Rzecznik Praw Dziecka ma obowiązek ich weryfikacji. Jak informuje obecne Biuro Rzecznika Praw Dziecka z powodu ujawnionych zaniechań powstał specjalny dział ds. przestępczości wobec dzieci, który będzie działał w Biurze RPD. Eksperci i prawnicy szczegółowo przeanalizują wszystkie archiwalne dokumenty, do nich będą także trafiać bieżące sprawy dotyczące przestępstw wobec dzieci.
    https://niezalezna.pl/335639-ujawniamy-nie-tylko-zgloszenie-od-matki-14-letniej-anaid-zostalo-zamiecione-pod-dywan

    Ps...A dlaczego są kontrole? Ponieważ wyszła sprawa Zatoki Sztuki i Dream Club i śmierci dziecka. Gdańsk to zgnilizna moralna ...Jak to się stało, że Gdańsk kolebka Solidarności stał się gniazdem mafii?, jak to się stało, że niektórzy działacze którzy współpracowali z bezpieką przez ostatnie kilkadziesiąt lat, rządzili i do dzisiaj mają olbrzymie wpływy, jak to się stało, że nikt z PO-PSL i PZPR nie siedzi?, tak tylko pytam. Nie potrafię zrozumieć jak ta tępa alkoholiczka i ukrożydówka Dulkiewicz została prezydentem Gdańska? I myślę, że albo wybory sfałszowano albo ludzie w tym mieście są chorzy. Tak chorzy! Platforma z lewicą to jedno wielkie bagno moralne. Kto na nich głosuje? Ludzie z bagien, czyli nizin społeczno-moralnych. Ci wszyscy LBGT chcą mieć narybek dla swoich celów i dlatego chcą uczyć 4 letnie dzieci jak się masturbować! Proste pytanie - komu Prokuratura postawiła zarzuty za to "pozamiecanie", kto został zatrzymany i czy do sądu skierowano wniosek o tymczasowe aresztowanie? KTO personalnie prowadzi w prokuraturze nadzoruje to dochodzenie.. Brak odpowiedzi na te pytania jest dowodem bezradności organów państwa. Bo dla dotychczasowych RPO i RPD najważniejsze były prawa mniejszości. Czyli RPD działał w zorganizowanej grupie przestępczej? Przeczytałem starannie i co z tego wynika? Czy założono kajdanki poprzedniemu rzecznikowi i ludziom odpowiedzialnym w RDP? Przecież oni brali pieniądze za to żeby reagować a nie zachowywać się jak szmaty! Po co taka instytucja skoro nie działa? Szkoda pieniędzy na tępych urzędasów! Winni muszą usłyszeć zarzuty. Brali spore wynagrodzenie z państwowej kasy i należy ich rozliczyć. Za dupę winnych. A potem surowa kara bezwzględnego więzienia.Aby było to ostrzeżeniem dla innych nieuczciwych i sprzedajnych urzędników państwowych. A co z gangiem pedofili na Dworcu Centralnym w Warszawie? Też zamiecione. A jak myślicie gdzie są tysiące dzieci które giną? Zostają podarowane pedofilom gratis z dostawą do domu, potem są likwidowane. W Niemczech zginęło 4000 dzieci uciekinierów. Nikt nie wie co się z nimi stało, czy dr naukowiec dostarczał towar pedofilom czy poco się pytać gdzie są, co to kogo obchodzi jak bawią się nimi pedofile. W Polsce i na świecie działa mafia pedofilska i to głównie oni odwracają "kota ogonem" wrzeszcząc o pedofilii wśród kapłanów. Ta mafia to bestie, należy ich wyłowić i powsadzać na długo.
  • autor
    *****
    Brawo!!!
  • Poniższe wysłałem do SO i SR w Opolu by poczytali.
    https://niezalezna.pl/335872-kuriozalny-wyrok-ws-slow-sadurskiego-sakiewicz-zachecilo-mnie-to-do-stosowania-takiego-jezyka                                                                                                                                                                              https://niezalezna.pl/335924-katowicki-sad-stanal-po-stronie-belga-czteroletnia-polsierota-zostanie-odebrana-babci                                                                                                                                                                                                                                                    W takim razie ja też będę mógł określać prokuratury i sądy mianem zorganizowanych grup przestępczych, pedofili, gwałcicieli, pospolitych złodziei, alkoholików, pospolitych skurwysynów, etc..etc... Mam nadzieję oczywiście, że zostanie to uznane jako forma ekspresji. Dzisiejsze rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Warszawie zachęciło mnie do stosowania takiego samego języka wobec każdego sędziego, który takie wyroki wydaje. Więc pytam opolska postbolszewicka mafio prokuratorsko sędziowska za co mnie skazaliście opolska postbolszewicka swołocz, za ekspresję i prawdę. Muszą być mechanizmy chroniące Polaków przed idiotami w togach czyli prokuratorami, sędziami, którzy nie powinni znaleźć się w tych zawodach, bo są za tępi, dyplomy były za a kury a kaczki i za dawanie dupy.. Dziwię się państwu polskiemu, że pozwala być w zawodzie prokuratorom i sędziom kretynom i jeszcze im płaci wysokie uposażenia, tego nie rozumiem panie Prezydencie i PiS. Kiedy w końcu te zwyrodniałe osobniki w togach zostaną wyrzuceni z sądów? To się w głowie nie mieści co to bydło wyprawia. Zbydlęcenie sędziów sięgnęło zenitu. Kasta liże buty "możnym" tego świata. Potomkowie Duraczówki decydują o życiu Polaków. A potem te postżydokomusze bydlaki w togach dziwią się, że ich naród nienawidzi? Ale kogo tu lubić jak większość z nich to poUBeckie pomioty. Rzygać się chce. I nawet jak powyzdychają, to i tak zostawią po sobie antypolskie mioty, bo kogo innego mogli spłodzić i wychować? Antypolskie poststalinowskie bydło i tyle. Sram na nadzwyczajną kastę. Są też sędziowie-zmartwychwstańcy, patrz wyznaczacze kuratorów dla stukilkudziesięcioletnich właścicieli domów w Warszawie. Dać im miotły i niech ulice zamiatają. Nie nadają się do niczego innego te pokomusze, resortowe pomioty. Całą tą "specjalną kastę" razem z resztą zdeprawowanych prawników za szmaty i na bezrobocie lub latarnie, a jest ich dzięki jewrokołchozowi u nas dostatek. Inaczej nic się w tej zorganizowanej grupie przestępczej, zwanej mafia prawniczą nie zmieni. Jestem coraz bliżej decyzji, aby "zabawki" otrzymane od mojego śp. Ojca wyciągnąć z wazeliny. Definitywnie. Niekoniecznie do czyszczenia...Nie ma wyjścia. Musi zostać reaktywowany KEDYW który zacznie tępić zdrajców. No niestety nie ma innego wyjścia./drugie pokolenie 27 WDP AK. Polecam wam mój pełen ekspresji blog o was prokuratorsko sądownicza mafio opolska i nie tylko. https://c-z06.neon24.pl/  
  • @kula Lis 69 09:53:04
    "W takim razie ja też będę mógł określać prokuratury i sądy mianem zorganizowanych grup przestępczych, pedofili, gwałcicieli, pospolitych złodziei, alkoholików, pospolitych skurwysynów, etc..etc... Mam nadzieję oczywiście, że zostanie to uznane jako forma ekspresji."

    Pańskie wypowiedzi SĄ formą ekspresji. I cieszy mnie, że może Pan je wygłaszać.

    Co do zaprowadzania cenzury, to nie będzie ona korzystna i dla Pana. Proszę sie nad tym zastanowić.
  • @kula Lis69
    Oj Panie szlacheckiego rodu, nie popisał się Pan tym Ps. w sprawie sędziów. Normalnie, jakbym "Prezydentkę" czytała. Ale żeby schizofreniczne myślenie takie było dla blogerów zaraźliwe? Niesamowite! Pan wie doskonale, że nikt żadnych sędziów nie wymieni i karuzela stanowisk jest bez sensu, bo przyjdą następni, jeszcze gorsi. To tak jakby Pan drzwi swojego domu ciągle trzymał otwarte licząc, że jak jeden złodziej ukradł srebra rodowe, to następny jaja Fabera zostawi w spokoju. Zamiast "rozprawiać się z kastą " "wywalać sędziów złych" i zamieniać na "dobrych" należy zmienić prawo ta takie, które uniemożliwi każdemu z nich , niezależnie od cech osobowości i powiązań towarzysko-rodzinnych oszustwo, poplecznictwo, mieszanie się do polityki i wydawanie wyroków na podstawie swojego widzimisię zwanej niezawisłością. To rola parlamentu i posłów, na których Pan głosował więc należało ich do tego zobligować przed wyborami. Zna Pan ten dowcip? "Jaki jest najlepszy adwokat? Ten, który sypia z sędzią". Żona P. Goczyńskiego też miała w sądzie rodzinnym świetną adwokatkę - sypiała z RPO.Toteż wygrała. Ponieważ władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza to system naczyń połączonych, reformy wymaga ordynacja wyborcza a potem przepisy w sprawie sądów z immunitetem prokuratorów i sędziów na czele. W zasadzie sędziów z powodzeniem mogłaby zastąpić nie tyle ława przysięgłych - bardzo kosztowna w obsłudze jeżeli funkcjonowałaby jako filmowy model "12 gniewnych ludzi", tylko zwykły komputer z zainstalowaną dyskietką prawa karnego, cywilnego i rodzinnego oraz wyrokowaniem. Komputer nie kierujący się żadnymi okolicznościami łagodzącymi - np. gwałt -30 lat pozbawienia wolności, kidnaping - kara śmierci, itp. Wiktymologia - na śmietnik. Od początku było widoczne, że "reformy prawa" PiS-u zmierzały tylko do wymiany cudzych sędziów na swoich, ze złamaniem Konstytucji zresztą. Teraz z kolei sędziowie wzorem swoich mocodawców łamią Konstytucję i tyle. W Polsce to przecież nihil novi sub sole. Ale przynajmniej oni się postawili, bo inaczej już 10.V. Poczta Polska by nam wybrała Dudę na prezydenta w sytuacji, gdy społeczeństwo z kagańcami na pyskach zachowywało się jak bezmyślne stado owiec. Z powodu złej konstrukcji prawa nadal istnieje realne niebezpieczeństwo, że wybory zostaną sfałszowane. Pisze Pan: "Prości ludzie skrzyknęli się i przypilnowali bandę Tuska." A kto się teraz "skrzyknie" i przypilnuje bandę Kaczyńskiego? Pan będzie krzyczał? No, już Pan krzyczy: "ODWAGI i do roboty PiS! " Uważa Pan, że jeszcze zbyt mało zła narobili?! Pan się uważa za antybolszewika, jednak tak bolszewickich rządów w Polsce jak teraz, od obalenia komuny nie było.
  • @kula Lis 69 12:26:05
    Tu też widać wpływy Prezydentki i emocje jak stąd na Himalaje. Te emocje są u Pana tak silne, że całkowicie przesłaniają Panu fakty. Więcej, Pan wyrokowałby wbrew faktom, które zawsze są podstawą sprawiedliwego wyrokowania a emocje można do parku na randkę zabrać. Akt, czyli korony opiniowania Pan nie widział, kieruje się Pan histeryczną wypowiedzią pismaka i jakimś niezrozumiałym jak na człowieka o szlacheckim rodowodzie szowinizmem, i rasizmem. Ale jednak z niewielkiej garsteczki faktów wynika: matka, z pochodzenia polska okulistka, nie wiadomo jakiej narodowości, ojciec - też lekarz narodowości belgijskiej z pochodzenia Marokańczyk. Dziecko obecnie 4 lata, nieślubne, nic nie wiadomo na temat narodowości urodzone i zamieszkałe w Belgii. Matka rzekomo była w tym związku ofiarą przemocy domowej, więc zachowała się jak przygłupiasta wiejska dziewucha - ciepnęła robotą, wzięła dzieciaka pod pachę i wio do Polski, do mamusi. Skoro "mała nigdy nie widziała ojca" Mamuśka musiała dać nogę bezpośrednio z porodówki, ale dziwnym trafem wcześniej zarejestrowała dziecko na nazwisko ojca nie pozbawiając go z powodu tej "przemocy" o której zeznaje wyłącznie rodzina matki - władzy rodzicielskiej. Wykształcona osoba ma obowiązek wiedzieć, że tak się tych spraw w Europie nie załatwia. Ten lekarz, człowiek o wysokiej pozycji zawodowej, społecznej i zarobkach w Belgii - 3x takich jak w Polsce, (czyli żaden tam " śmierdzący arabus i kropka", "byle śmierdzący czarnuch ", już pewnie znalazł męża dla 4 letniej córki i wzbogaciłby się o kilkanaście kóz. ." ) 3 lata (a nie" teraz nagle") włóczy się po belgijskich sądach żądając kontaktów bądź oddania córki mimo, że za swoje dwutygodniowe zarobki mógłby kupić z tuzin "ślicznych i młodziusieńkich lux dziewczynek".(w ogóle, ocena dziecka w takich kategoriach jest po prostu obrzydliwa) Więc z uwagi na Pana i pewnie rodziny matki wybitnie stronniczy stosunek do tego ojca, wątpliwości sędziego zawsze będą przemawiały na jego korzyść. W całej UE, każdego sędziego, a nie tylko "sku...syna". W całej też Unii prawo do wychowywania swojego dziecka mają wyłącznie rodzice biologiczni a nie babki, ciotki, siostrzenice i kuzynki zastępcze. Natomiast znane są w Polsce nierzadkie wypadki, gdy po śmierci biologicznej matki, korzystając z żałobnej traumy jej męża, babka macierzysta przyssała się do wnuków jak kleszcz, uniemożliwiając dzieciom kontakt z ojcem, żądając alimentów na dzieci i dopiero wyrok sądu rodzinnego egoistyczną, emocjonalną wampirzycę ją od nich odrywał. Tu mogło być tak samo. "Polskiemu" dziecku matka i jej rodzina całkowicie zablokowała możliwość kontaktu z ojcem, łamiąc podstawowe prawa dziecka, to teraz córka go nie zna. Babka zaś wykorzystuje ten fakt jako element przetargowy w walce o wnuczkę. Matka zmarła, więc dziewczynka zgodnie z prawem, wróci do takiego ojca, jakiego jej matka wybrała. Sąd zapewne przed wywiezieniem dziecka z Polski orzekł co najmniej 2 tygodnie kontaktów z ojcem w obecności babki ale skoro babka wierzgała kopytami licząc, że tym sposobem coś ugra, to albo zmieni swoją postawę, albo znowu my, podatnicy zapłacimy słoną karę w Trybunale Praw Człowieka. Ojciec nie popuści, skoro prawo stoi po jego stronie. Pan chce swój herb kompromitować, to proszę organizować protesty " w obronie małej ", na rzecz łamania obowiązującego prawa.
  • @kula Lis 69 09:53:04
    "W takim razie ja też będę mógł określać prokuratury i sądy mianem zorganizowanych grup przestępczych, pedofili, gwałcicieli, pospolitych złodziei, alkoholików, pospolitych skurwysynów, etc..etc... Mam nadzieję oczywiście, że zostanie to uznane jako forma ekspresji...."


    Nader gminnej ekspresji szanowny Panie. Pięści i wyzwiska zawsze były i pozostały argumentami chamów. Szlachcic herbowy nie powinien się do nich zniżać.
  • Były zomowiec strzelał do górników w kopalni "Wujek". Zapadł prawomocny wyrok
    https://niezalezna.pl/336044-byly-zomowiec-strzelal-do-gornikow-w-kopalni-wujek-zapadl-prawomocny-wyrok
    Ps...To takim Trzaskowski obiecuje sowitą emeryturę za "pracę dla Polski". I pomyśleć że platfusy chcą im przywrócić ubeckie emerytury. Tempo orzekania kosmiczne; co to 30 lat dla polskich sędziów. Kompletne dno. Za zabicie człowieka 3,5 roku więzienia?...Ten sąd i wyrok to kpina! Za zabójstwo motywowane politycznie w ramach komunistycznego systemu zniewolenia? To kpina ze sprawiedliwości. Rodziny górników potraciły ojców, synów, braci na zawsze, a chory z nienawiści ZOMOwiec strzela w mieniu komuny i za karę dostał 3 i pół roku a wyjdzie po roku za dobre sprawowanie. Rzygać się chce. To jest więcej niż skandal i kpina z nas wszystkich z Polaków. Takie sądy nadają się jedynie do likwidacji. Sędziów należy zwolnić bez prawa do emerytury a przyjmowanie na nowo zacząć od lustracji a potem oceny czy jest godny zaufania i jak pracuje.
  • "Nie ma możliwości wykonania orzeczenia nakazującego wydanie dziecka". MS ws. 4-letniej dziewczynki
    Ministerstwo Sprawiedliwości stoi na stanowisku, że nie ma możliwości wykonania orzeczenia nakazującego wydanie 4-letniej dziewczynki ojcu, który - zgodnie z postanowieniami sądów w Brukseli i Katowicach - chce zabrać ją z Polski do Belgii, gdzie mieszka. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało dziś, że ze zdumieniem przyjęło stanowisko Ambasady Belgii oraz prezesa Sądu Rejonowego Katowice-Zachód w Katowicach w sprawie 4-letniej dziewczynki, co do której od kilku dni podejmowane są próby przymusowego odebrania i przekazania ojcu w Belgii. Zarówno według władz belgijskich, jak i Sądu Rejonowego Katowice-Zachód nie ma podstaw do tego, by odmówić ojcu zabrania dziecka do Belgii, ponieważ w tej sprawie zapadły już prawomocne wyroki w sądach w Belgii i Polsce. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało również, że na polecenie wiceministra Michała Wójcika w resorcie powstał w ostatnich dniach zespół ekspertów, złożony m.in z sędziów rodzinnych, którzy ponownie przeanalizowali całość dokumentacji dotyczącej 4-letniej Ines. "Ministerstwo jednoznacznie stoi na stanowisku, że nie ma możliwości wykonania orzeczenia nakazującego wydanie dziecka ojcu"
    podkreślono w komunikacie. Według resortu sprawiedliwości, zgodnie z tym orzeczeniem, wydanym ponad dwa lata temu, w trybie Konwencji haskiej, do przekazania dziecka ojcu zobowiązana była jego matka. "W związku z jej śmiercią nie ma obecnie osoby zobowiązanej do wydania dziecka, a Sąd Rejonowy Katowice-Zachód w Katowicach chce wykonać orzeczenie" wskazano w komunikacie. Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało też, że "prokuratura wystąpiła w piątek o zmianę orzeczenia Sądu Rejonowego Katowice-Zachód nakazującego odebranie dziecka wraz z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia poprzez wstrzymanie wykonania tego orzeczenia". Zapowiedziano również, że prokuratura wystąpi z wnioskiem o nieuznawanie na terenie Polski orzeczenia w sprawie dziewczynki wydanego przez sąd belgijski. "Orzeczenie to zostało wydane, gdy matka dziecka jeszcze żyła. Kobieta nie wiedziała jednak o postępowaniu, co naruszyło jej prawo do obrony i przedstawienia swoich racji" podkreśliło Ministerstwo Sprawiedliwości.
    Polski resort sprawiedliwości już wcześniej wskazywał, że sąd w Brukseli wydał wyrok w trybie zaocznym. Korespondencję w tej sprawie wysyłano do matki dziecka na jej belgijski adres, choć ona w tym czasie przebywała w Polsce. Ministerstwo zaapelowało do katowickiego do sądu o pilne odniesienie się do tych wniosków i ochronę dobra dziecka poprzez wskazanie rodziny zastępczej. Rodzice 4-latki poznali się w Belgii. Matka pracowała tam jako lekarz okulista, podobnie jak jej partner. Kobieta rozstała się z nim, kiedy dziewczynka miała rok; zabrała dziecko i wyjechała do Polski. 21 listopada 2017 r. sąd w Brukseli nakazał matce natychmiastowe przewiezienie dziewczynki z powrotem do Belgii i powierzenie jej ojcu. W listopadzie 2019 r. sąd ten przyznał ojcu wyłączną opiekę rodzicielską. Dzień później zmarła nagle przebywająca w Polsce matka dziewczynki. Opiekę nad dzieckiem przejęła babcia. W ciągu ostatnich kilku dni dziewczynkę próbowano odebrać jej polskiej rodzinie dwa razy. Dziecko miało być odebrane na podstawie postanowienia radomskiego sądu, który wydał je w drodze pomocy prawnej udzielonej sądowi w Katowicach. W poniedziałek kurator sądowy odstąpił od tej czynności, bo dziewczynka zaniosła się płaczem i kurczowo trzymała się babci, nie chcąc iść z obcymi jej ludźmi. W środę przedstawiciel sądu zrezygnował ponownie, gdyż jak stwierdził ojca nie było w miejscu, w którym miało nastąpić odebranie dziecka od rodziny. W środę resort sprawiedliwości zaproponował mediacje, by ojciec, który nie mówi po polsku, mógł spotykać się z córką i przyzwyczaić do siebie dziecko. Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zaapelował do obu stron, by dla dobra dziecka doszły do porozumienia. Pytany przez PAP o możliwość mediacji, prezes Sądu Rejonowego Katowice-Zachód Grzegorz Grzyb odpowiedział, że "polskie prawo nie zna instytucji mediacji z osobą niestosującą się do prawomocnego orzeczenia". Jak dodał, sąd nie może nakazać ojcu, który ma pełnię praw rodzicielskich uczestniczenia w mediacji "z osobą, w której bezprawnej pieczy pozostaje jego dziecko". "Przeprowadzenie takiej mediacji zależy zatem wyłącznie od dobrej woli ojca małoletniej" podsumował sędzia Grzyb. Odnosząc się do stanowiska sądu, resort sprawiedliwości zaznaczył w piątek, że nie jest prawdą, jakoby nie można było stosować mediacji w tej sprawie. "Mediacja jest wypracowanym przy pomocy mediatora porozumieniem stron sporu. Nigdzie w przepisach nie jest określone, że udział w mediacji mogą brać tylko osoby, które stosują się do prawomocnych orzeczeń sądów" podkreślił MS. Resort wyjaśnił, że nie chodzi w tym przypadku o to, aby sąd nakazał mediacje stronom, ale o to, aby same zainteresowane osoby chciały się porozumieć dla dobra dziecka. "Resort nie kwestionuje praw ojca, lecz zasadą nadrzędną jest dobro dziecka. Należy kierować się nią na każdym etapie postępowania dotyczącego małoletnich" napisano w oświadczeniu. Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, że każdy, kto zajmuje się sprawami rodzinnymi winien wykazywać się empatią. "W ministerstwie kierujemy się zawsze troską o dzieci. Tak jest również w sprawie 4-letniej dziewczynki. Niestety po drugiej stronie zauważam determinację, żeby dziecko wydać z Polski" skomentował cytowany w komunikacie wiceminister Michał Wójcik. Jednocześnie zapewnił, że resort sprawiedliwości podtrzymuje wolę mediacji, by uniknąć traumatycznych przeżyć, jakie mogą w tej sytuacji towarzyszyć dziecku. Władze belgijskie w przesłanym PAP w czwartek oświadczeniu stoją na stanowisku, że - zgodnie z wyrokiem sądu - 4-letnia dziewczynka powinna wrócić do ojca w Belgii. Strona belgijska podkreśla, że pomimo wielokrotnych próśb ze strony ojca, nie umożliwiono mu kontaktu z córką. "Już w listopadzie 2017 r. belgijski sąd wydał nakaz natychmiastowego powrotu dziecka do Belgii. Decyzję tę podtrzymał w roku 2018 sąd w Polsce" – zaznaczono w komunikacie przekazanym PAP przez Ambasadę Belgii. Strona belgijska wskazała w komunikacie, że ojciec stawiał się w Polsce na kolejne rozprawy sądowe, przesłuchania, a nawet poddawał się testom psychologicznym. Władze belgijskie oświadczyły, że "wyrażają głęboki niepokój w związku z tym, iż wyroki belgijskich i polskich sądów w sprawie uprowadzenia za granicę 4-letniego dziecka narodowości belgijsko-polskiej nie są wykonywane należycie".

    Ps...Brawo ministerstwo. Na pohybel czerwonej skorumpowanej kaście. W Katowicach nie ma sędziów - jest mafia przebrana w togi. Prezes tego sądu musi dostać porządnego kopa w dupę. Niech go wezmą pedofile z Brukseli i tam niech sądzi. Łapy precz od dzieci. MS tak trzymać a temu Grzybowi się lepiej przyjrzeć! Kastowością śmierdzi na kilometr! Polskiego obywatela chce skurwysyn wydać w ręce belgijskich zboków!
  • @kula Lis 69 16:18:41
    Nic do szanownego Pana nie dotarło i dalej swoje - "zlikwidować, zwolnić, wyrzucić, skandal, kpina..." . No i jeszcze taką irracjonalną kategorią oceniać jak "zaufanie", godny zaufania, czy nie. A tę godność to ktoś ma na czole wypisaną, czy jak? Mój ojciec mawiał zawsze - Ufaj tylko Bogu a ludziom bacznie patrz na ręce, zwłaszcza te ręce, które próbują wpychać do twoich majtek i kieszeni. Wówczas jeszcze komputery nie były w tak powszechnym użyciu. Komputer działa w systemie zero-jedynkowym. Nie zna pojęcia rozpiętości kary, okoliczności łagodzących, kwestii wiktymologicznych, zaburzeń osobowości, zaufaniem go darzyć nie trzeba, bo po co mu to do orzekania. Winien=kara. A jak za zbrodnię orzeka 3,6 roku to znaczy zepsuty, do naprawy. No i emerytury płacić mu nie trzeba.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930