Gorące tematy: Ruch Oporu 2020 Antypartia Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
167 postów 30697 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Wałęsa obrzucony pomidorami. Tak powitała go rodzinna wieś

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Szkoda pomidorów. Powinni go obrzucić obornikiem i do klapy przypiąć zdjęcie Kiszczaka.

                                                                                                                                                                                     W rozmowie z "Faktem" jedna z mieszkanek Popowa, rodzinnej wsi Lecha Wałęsy, mówiła o tym, jak jej mieszkańcy powitali byłego prezydenta, gdy na jaw wyszła jego agenturalna przeszłość. – Po tym, jak wyszła sprawa z „Bolkiem”, gdy przyjechał do Popowa, ludzie obrzucili go pomidorami stwierdziła. Były prezydent raz do roku odwiedza rodzinną wieś położoną w województwie kujawsko-pomorskim. To tutaj w 1943 roku przyszedł na świat. Później w wieku 13 lat wyjechał z Popowa. Dziennikarze „Faktu” postanowili sprawdzić, jak mieszkańcy rodzinnej wsi wspominają byłego prezydenta. Opinie o Lechu Wałęsie wśród jego byłych sąsiadów nie są zbyt dobre. Po tym, jak wyszła sprawa z „Bolkiem”, gdy przyjechał do Popowa, ludzie obrzucili go pomidorami. W wyborach prezydenckich miał najniższą frekwencję w swojej rodzinnej wsi mówi jedna z mieszkanek wsi. Byłam na pogrzebie jego matki. Przyjechał tutaj jako działacz. Miał wielką obstawę. Za komuny przez kilka miesięcy mieszkał tu u księdza i na każdym skrzyżowaniu pilnowała go ubecja. A on się z nimi zabawiał i im uciekał mówi inna mieszkanka Popowa.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              Ps..Pomidory to dowód humanitaryzmu tych ludzi. Jakby taki powrót Bolka miał miejsce gdzieś np. w Serbii, to byłby to jego ostatni. Każdy Polak powinien gnać tą zakłamaną szmatę, lansowaną przez zdradzieckie szumowiny. Następnym razem jak UBolek przyjedzie do Popowa to proponuje go wrzucić na furę gnoju i wywieść wraz z tym gnojem za granicę wsi na rozstaje dróg i tam wywalić. Kiedy Lech Bolek Wałęsa weźmie udział w programie CELA+? Bolek Szwędała od zawsze mijał się z prawdą, nie tylko wypierając się swego nieślubnego dziecka, ale też sikania do kościelnej kropielnicy czy "wygranej" w esbeckiego lotka‼️ W zachowaniu tego prostaka, chama i kłamcy już mnie nic nie zdziwi, nawet gdyby sikał na śpiące dzieci i żonę, to też uwierzę....I tyle. Tw. Bolek w 1992r. kazał swoim służbom w rodzinnej wsi zniszczyć grób własnego pierworodnego synka Grzesia, który zmarł tragicznie mając 4 lata 15 05 1967r. Jego obłuda nie zna granic. W Łochocinie, na budynku dawnego POM-u był uroczy napis "Wałęsa oddaj silnik". Lechu pracował tam przez kilka lat i podobno coś tam se pożyczył i nie oddał. Żyd Lejba Kone aka Lech Wałęsa.. Ustalenia brytyjskiego dziennikarza potwierdził po latach i uzupełnił Paweł Zyzak. Docierając do wielu nieznanych wcześniej świadków z okolic Popowa, pisał na kartach książki Lech Wałęsa. Idea i historia:

„Drużyna” Wałęsów budziła realny postrach w całej okolicy. Mogło się ich zebrać razem nawet kilkunastu. I właśnie w tak dużej grupie stanowili największe zagrożenie dla mieszkańców okolicznych wiosek. W pojedynkę mieli się okazywać tchórzami i właśnie wówczas wyrównywano z nimi rachunki. Według osób zamieszkujących pobliskie Lenie Wielkie najodważniejszym, zarazem najbardziej lubianym z młodych Wałęsów, był zarazem najmłodszy syn Stanisława – Wojciech. Lech pełnił raczej rolę „kierowniczą”. Z racji tego, że atakował nożem, zyskał sobie pseudonim „nożownik”, bądź „scyzoryk”, w zależności od tego, kogo pytamy.” „Pewna kobieta w średnim wieku, która spędziła całe życie w Sobowie, pamięta, jak kończyły się zabawy w remizie, gdy uczestniczyli w nich bracia Wałęsowie. W tamtych czasach często spotykałam go z całą grupą na tańcach. Pamiętam go jako człowieka kłótliwego i agresywnego. Jeżeli zaczynała się jakaś burda, można było mieć pewność, że miał on z tym coś wspólnego. Łapali cokolwiek było pod ręką – kamienie, kije, cokolwiek. Było mnóstwo podbitych oczu i rozbitych nosów… i chociaż był raczej miernej postury, Wałęsa zwykle wychodził obronną ręką. Sądzę, że działo się tak ze względu na jego determinację. Była w nim jakaś złość. Z Lechem Wałęsą jest ten kłopot, że n już tak mocno popadł w pychę, iż nie ma już na Ziemi siły, która by poukładała na nowo klepki w jego głowie. Już niedługo tego parszywego konfidenta zabierze Lucyfer bo jego miejsce jest w piekle! Pozdrawiam Bolka swoim wierszem. Reszta jest milczeniem.
 
 
 
Wódz OTUA.
 
Znów przemówił Wódz OTUA,
Ten nasz demokracji żołnierz.
Gębę czerstwą ma, jak buła,
Nie wylewa nic za kołnierz.
 
-„Sam komunę obalyłem,
Potem wąsy ogolyłem” *
Dalej, jak zacięta płyta,
Peroruje troglodyta:
 
-„Dajcie mi rząd dusz miliona,
Nieprzebrane rzesze mas
A zwyciężę, albo skonam,
Na Warszawę ruszać czas” !
 
-„Chodźmy znowu walczyć z rządem,
W mig zrobimy tam porządek,
Aż im władza wyjdzie bokiem.
Wyskakiwać będą z okien” !
 
O los Polski tak się troska…
Uwięziona w Wodza klapie,
Zapłakała Matka Boska
Słysząc, co ten dureń chlapie.
 
A kabotyn kipi cały,
Plecie bzdury i banały.
Jak paw stroszy barwne pióra,
Aż żal słuchać tego gbura.
 
Czy rosyjska to razwietka **,
Wypuszczona dla kawału,
Czy koślawa marionetka,
W łapach podłych generałów?
 
Groźny wzrok i butna mina,
Bardzo kogoś przypomina,
Kiedy się OTUĘ słucha.
Toż to… Bolek Burczymucha!
 
Nagle się usłyszeć dał
Dźwięk, co bardzo go przestraszył.
Pobladł cały, głos mu drżał,
Skulił się i w kąt się zaszył.
 
A to była myszka mała,
Co z kącika zapiszczała.
Co za wstyd i Wódz ma zgryz,
Bo piszczała Pi(S), Pi(S), Pi(S) !!!
 
 
*Dokładny cytat z wypowiedzi Wodza.

**Termin wojskowy z języka rosyjskiego: zwiad, rozpoznanie.  

KOMENTARZE

  • @ Autor - 5*
    No, ale nie zapominajmy i o tym:

    2003r. kard. J.Glemp:
    „Wierzę, że taka jest wola Boża, że Bóg chce, abyśmy weszli do wspólnej Europy. Byłoby źle, gdyby tak się nie stało. Wierzę, że to jest Boży zamysł.”

    2008r. prymas H.Muszyński:

    „Brak ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, w moim przekonaniu, byłby dużą szkodą dla Polski” – https://ekai.pl/abp-muszynski-brak-ratyfikacji-traktatu-lizbonskiego-bylby-szkoda-dla-polski/
  • @Rzeczpospolita 16:02:00
    "2008r. prymas H.Muszyński"

    Dla porzadku:

    W 2008 roku abp. H.Muszyński był metropolitą gnieźnieńskim a prymasem został w 2009 roku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930